Nawigator

Nawigator to niepozornie wyglądająca, ale niezwykle potężna funkcja LibreOffice. W artykule przyjrzymy się jego zaletom, możliwościom oraz nauczymy się go obsługiwać.

Na wstępie drobna uwaga — w tekście skupiam się na możliwościach nawigatora we Writerze. Jeżeli chcesz samodzielnie sprawdzić działanie opisywanych opcji, uruchom edytor tekstu. Nawigatorowi w pozostałych programach poświęcam końcowy fragment artykułu.

Dlaczego warto używać nawigatora?

Głównym celem nawigatora jest usprawnienie poruszania się po dokumencie. Dzięki niemu przechodzenie pomiędzy wybranymi fragmentami tekstu jest wygodniejsze oraz szybsze.

Swoistym skutkiem ubocznym jest fakt, że nawigator daje nam natychmiastowy wgląd w strukturę dokumentu; co więcej, pozwala również ją modyfikować. Możemy więc o nim myśleć jako o podręcznym spisie treści (tabel, grafik itp.).

Wreszcie nawigator jest niezbędny podczas pracy z dokumentem głównym.

Innymi słowy, nawigator pomaga nam pracować szybciej i pozwala skupić się na tym, co naprawdę ważne — treści.

Jak otworzyć okno nawigatora?

Główne okno nawigatora można otworzyć na cztery sposoby:

  • Wybierając z menu WidokNawigator
  • Wciskając na klawiaturze F5
  • Wybierając przycisk na pasku narzędziowym:

    Przycisk znajduje się w górnym rzędzie domyślnego paska narzędziowego, jest piąty od prawej

  • Klikając dwukrotnie numer strony na pasku stanu:

    Numer strony znajduje się przy lewym brzegu paska stanu, domyślnie umiejscowionego na dole okna programu

Poniższa ilustracja przedstawia opis funkcji okna, które się ukaże.

Okno nawigatora w programie Writer oraz opis funkcji przycisków na pasku narzędziowym

Skuteczne poruszanie się po dokumencie

Nawigator oferuje cały szereg funkcji wspomagających poruszanie się po pliku. Przyjrzyjmy się im po kolei.

W centralnej części okna znajduje się „drzewo” przedstawiające strukturę dokumentu; jest ono tworzone na podstawie akapitów o stylu Nagłówek n, podobnie jak automatycznie generowany spis treści. Dwukrotne kliknięcie lewym przyciskiem myszy którejś z pozycji przeniesie nas na stronę ją zawierającą. Kliknięcie strzałki po lewej stronie powoduje rozwinięcie danej „gałęzi”, czyli pokazanie nagłówków niższego rzędu.

Chociaż domyślnie „drzewo” zawiera wyłącznie śródtytuły, możemy je uzupełnić o listę innych elementów występujących w tekście, takich jak tabele, ramki, grafiki, zakładki czy komentarze. W tym celu musimy kliknąć ikonę Widok zawartości na pasku narzędziowym nawigatora. Ponownie jej kliknięcie ograniczy zawartość okna wyłącznie do tej kategorii elementów, w obrębie której znajduje się kursor.

Przycisk znajduje się na dolnym pasku narzędziowym, jest drugi od lewej

Kliknięcie prawym przyciskiem myszy na dowolną z pozycji otwiera menu kontekstowe. W większości przypadków (wyjątkiem są śródtytuły) możemy przy jego pomocy zmodyfikować właściwości danego elementu lub go usunąć.

Nawiasem mówiąc, po głównym obszarze okna nawigatora możemy się poruszać również przy pomocy klawiatury. Strzałki w górę oraz w dół to — kolejno — poprzednia oraz następna pozycja. Strzałka w prawo pokazuje elementy potomne, strzałka w lewo zaś je ukrywa (lub przechodzi do elementu nadrzędnego). Enter otwiera dokument na stronie z wybranym elementem.

W górnym rzędzie paska narzędziowego okna znajduje się pole wyboru strony. Po wpisaniu pożądanego numeru, zatwierdzamy go Enterem. Należy przy tym zwrócić uwagę, że pole to przyjmuje liczby zgodne z wewnętrzną numeracją programu — wyrażone cyframi arabskimi. Ma to znaczenie szczególnie wtedy, gdy w naszym dokumencie stosujemy odmienny styl numeracji lub w którymś momencie rozpoczynamy ją od nowa.

Pole wyboru strony znajduje się na górnym pasku narzędziowym, jest piąte od lewej

Na lewo od pola wyboru strony znajdują się dwa przyciski. Jeden z nich przenosi nas do następnego elementu danego typu, drugi — do poprzedniego.

Tylko co dokładnie znaczy „element danego typu”? To możemy określić za pomocą trzeciego przycisku (Nawigacja). Jego kliknięcie otwiera małe okienko nawigatora, przy pomocy którego określamy kategorię elementów, pomiędzy którymi chcemy się przemieszczać. (Tutaj mała uwaga: okienko to bardzo często pojawia się w taki sposób, że zostaje przykryte przez główne okno nawigatora).

Małe okno nawigatora

Programiści uznali, że małe okienko nawigatora oraz towarzyszące mu przyciski te są na tyle przydatne, że wydzielili ich kopie do głównego okna programu. Znajdziemy je pod paskiem przewijania, w prawym dolnym rogu.

Przyciski nawigacji znajdują się pod paskiem przewijania, w prawym dolnym rogu okna

Zmiana struktury dokumentu

Jak wspomniałem we wstępie, nawigator pozwala również modyfikować strukturę naszego dokumentu. Możemy to zrobić na dwa sposoby.

Pierwszym jest złapanie tekstu (w głównym obszarze okna) i przeciągnięcie go na wybraną pozycję. Jednak w ten sposób możemy zmienić jedynie umiejscowienie śródtytułu, a nie jego poziom (nie możemy więc zredukować tytułu rozdziału do tytułu podrozdziału).

Drugim są cztery przyciski umieszczone przy prawym brzegu paska narzędziowego. Te w górnym rzędzie służą do zmiany kolejności elementu, te w dolnym — do zmiany poziomu.

Domyślnie ich kliknięcie przenosi dany śródtytuł wraz ze wszystkimi nagłówkami niższego rzędu. Jeżeli chcemy zmienić tylko i wyłącznie wybrany element, musimy go kliknąć przytrzymując klawisz Ctrl.

Pozostałe opcje

Nawigator oferuje jeszcze kilka funkcji, jednak ich przydatność jest — w najlepszym wypadku — dość ograniczona. Przyjrzyjmy się im dla porządku.

Wybrany element możemy przeciągnąć z okna nawigatora do treści dokumentu. W zależności od ustawionego trybu przeciągania (możemy go zmienić klikając ikonkę na prawo od pola wyboru strony), w ten sposób powstanie: (1) hiperłącze; (2) nowa sekcja, połączona z elementem źródłowym; (3) kopia wybranego elementu. Niestety, nie możemy w ten sposób tworzyć prawdziwych odnośników, co byłoby zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem. W rezultacie jest to funkcja przydatna tylko wtedy, gdy raz napisany fragment chcemy umieścić w wielu różnych dokumentach.

Przycisk zmieniający tryb przeciągania znajduje się w górnym rzędzie ikon, jest trzeci od prawej

Integralną częścią nawigatora są znaczniki (swego rodzaju odpowiednik fiszek czy zakładek). Teoretycznie służą do oznaczania fragmentów, do których chcemy wrócić w późniejszych etapach pracy nad tekstem. W praktyce zupełnie się w tej roli nie sprawdzają — nie mogą one zawierać żadnego tekstu (nie pomogą więc w przypomnieniu, dlaczego dany fragment został oznaczony), ich liczba została sztucznie ograniczona do pięciu, oraz… nie są zapisywane w dokumencie. Ponowne uruchomienie programu powoduje, że gubimy wszystkie utworzone znaczniki. W rezultacie o wiele lepiej jest skorzystać z komentarzy, które są pozbawione tych ograniczeń.

Przycisk dodający znacznik znajduje się w dolnym rzędzie ikon, jest trzeci od prawej

Wreszcie na pasku narzędziowym znajdują się ikony służące do przenoszenia kursora na obszar główki/stopki strony oraz przechodzenia pomiędzy przypisem a odnośnikiem do niego. Zwłaszcza ta ostatnia może być pewnym udogodnieniem dla osób często korzystających w swojej pracy z przypisów.

Przyciski te znajdują się w dolnym rzędzie ikon, od lewej są: czwarty, piąty, szósty

Nawigator w innych programach

Okienko nawigatora jest dostępne we wszystkich programach (oprócz Base i Math), jednak w każdym z nich oferuje odmienny wachlarz możliwości.

Zdecydowanie najszerszy jest on we Writerze, na którym skupialiśmy się do tej pory.

Podobnie sprawa wygląda w Calcu — nawigator pozwala przejść do dowolnej komórki, arkusza, nazwanego zakresu, grafiki czy komentarza. Dodatkowo oferuje osobny widok, gromadzący wszystkie utworzone scenariusze.

Z kolei w Impressie możliwości nawigatora są niezwykle skromne — właściwie otrzymujemy jedynie listę slajdów oraz przyciski do poruszania się po niej. Co prawda po wybraniu opcji Wszystkie kształty (po wciśnięciu ostatniego przycisku na pasku narzędziowym okna) zobaczymy również listę obiektów na każdym ze slajdów, jednak nie możemy wchodzić z nią w żadne interakcje — nie da się więc przenieść obiektu pomiędzy slajdami, usunąć go czy zwyczajnie do niego przejść. W rezultacie o wiele lepiej jest korzystać z widoku konspektu, widoku sortowania slajdów czy panelu slajdów.

Draw został wyposażony w okno identyczne jak to w Impressie, nie posiada jednak narzędzi uzupełniających braki nawigatora.

Okno nawigatora w różnych programach wchodzących w skład pakietu LibreOffice

Podobał Ci się ten artykuł? Zapisz się na listę subskrybentów i otrzymuj informacje o następnych

Komentarzy: 6

  • quest pisze:

    Dobre narzędzie, ale ma pewne wady. Nie widzi wszystkich komentarzy, jeśli jest ich wiele przy czym to wina całego pakietu (w normalnym widoku też ich nie widać i trzeba scrollować dokument, aby je stopniowo odkryć). Jest masa przycisków i odnoszę wrażenie, że nie wszystkie działają. 😉 Ale podstawowa funkcja działa ekstra.

    • Które przyciski podejrzewasz o niedziałanie? Może w artykule nie napisałem dość jasno, czego należy się spodziewać w niektórych przypadkach i stąd to zamieszanie.
      Inna rzecz, że dla części z tych funkcji faktycznie trudno znaleźć jakiekolwiek sensowne zastosowanie 😉 .

      • quest pisze:

        Najbardziej przeszkadza mi niewidoczność wszystkich komentarzy w dokumencie. Wtedy nawigator staje się bezużyteczny. Błąd wisi co najmniej od 2010 i pewnie zostanie naprawiony… kiedyś i przez przypadek.

        Inne błędy w nawigatorze również wtedy odkryłem, ale już nie pamiętam czego dotyczyły i czy nadal istnieją.

        Jeśli uważasz, że część opcji jest mało użyteczna, możesz pewnie zmiany zasugerować grupie UX i Design Team.

        Ps. Naprawdę uważasz, że motyw Tango jest czytelny? Dla mnie to koszmarek. Galaxy FTW!

        • Na niewidoczność komentarzy osobiście się nie natknąłem. Pewnie mam po prostu szczęście, gdyż w swojej pracy nie używam komentarzy wystarczająco często/gęsto.

          Co do motywu — jestem do niego przyzwyczajony, więc dla mnie jest dość czytelny. Nie jestem do końca pewny kiedy i w jakich okolicznościach przeszedłem z Galaxy na Tango (prawdopodobnie było to jeszcze w czasach OOo). Wolę wstrzymać się od oceny, który z zestawów jest lepszy. Mnie Tango bardziej odpowiada na mocy przyzwyczajenia, i tylko przyzwyczajenia.

  • chris pisze:

    Mirek,
    bez obrazy ;), ale wykonujesz wspaniałą pracę. I tak sobie myślę, że tego typu opracowania idealnie nadają się do formy jaką jest wiki. Szkoda, że włodarze LO nie pomyślą o tego typu inicjatywie. Wiem, że są gotowe manuale w formie PDF i ODT, ale nie są one tak „poręczne” jak serwisy typu wiki.

  • Karol pisze:

    Witam

    Szacun dla autora tego bloga! Kawał dobrej roboty się tutaj wykonuje. Oby wpisów było jak najwięcej i nadal były tak użyteczne jak dotychczas 🙂

Dodaj komentarz